Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytelnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytelnia. Pokaż wszystkie posty

Opowieść o człowieczeństwie


Nie lubię cyklu powieści o Harrym Potterze. Przeczytałam, obejrzałam ekranizację, doceniam, ale "jak zachwyca, kiedy nie zachwyca". Podobnie mam z sagą George'a Lucasa. Widziałam wszystkie części, nawet kilkakrotnie, rozumiem wielkość dzieła, ale...no nie czuję bluesa. Ostatnio wpadła mi w ręce pewna książka. Przeczytałam ją w jeden wieczór i zapałałam chęcią sięgnięcia po wyżej wymienione teksty kultury jeszcze raz i przyjrzenie się im oczami autora.

Dlaczego polubiłam LiveWebinar?

 

Doniesienia o zwiększającej się w zastraszającym tempie liczbie zakażeń koronawirusem, nasuwa wszystkim pytanie, kiedy znów wrócimy do nauczania on line i czy wykorzystamy doświadczenie z wiosny. Kiedy 11. marca 2020 pojawiła się informacja o wstrzymaniu zajęć edukacyjnych, wiedziałam, że to dopiero początek. Przeczucie lockdownu skłoniło mnie do tego, by pierwsze dni bez lekcji wykorzystać na testowanie narzędzi do nauczania zdalnego. Pracując od lat z młodzieżą, wiedziałam jedno - wysyłanie uczniom zadań do zrobienia mailem, nie ma większego sensu.

Sens

 

Kiedy w piątek odpowiadałam koleżankom z pracy na pytanie, co robię w weekend, z politowaniem kiwały głowami i przekazywały mi wyrazy współczucia. Konferencja? W weekend? Niektórym nie mogło wręcz pomieścić się w głowie, że ktoś w ogóle bierze w czymś takim udział. Przecież trzeba na to poświęcić swój wolny czas!  Przyjmowałam te uwagi ze spokojem. Już dawno zrezygnowałam z prób wyjaśnienia, że tu nie chodzi o pracę, lecz o sens tego, co się robi przez 1/3 doby. I właśnie w poszukiwaniu tego sensu udałam się na Inspir@cje. 

O co chodzi?

fot. Agnieszka Pietnoczka

 1130 kilometrów, 3 dni, niepoliczone godziny rozmów i doświadczania człowieka - to bilans mojego wyjazdu do Radowa Małego. Na początku września spotkali się tam Ambasadorzy #WiosnyEdukacji z całej Polski - wyjątkowi nauczyciele, którzy powiedzieli systemowi dość. 

Uwolnione potencjały, czyli EduScrum w szkole. Część 2 - Rola nauczyciela

 EduScrum to metoda projektowa, w której odpowiedzialność za proces leży po stronie uczniów. Wymyślają oni, jak zrealizują cele, planują, wyznaczają sobie zadania, monitorują postęp pracy. Są głównymi aktorami, podczas gdy nauczyciel usuwa się w  cień. Żeby taka magia mogła się wydarzyć, musimy przygotować się  do zajęć i  opracować te elementy EduScruma, które są po stronie pedagoga. Wszystkie nasze pomysły muszą być przeanalizowane i bardzo precyzyjnie opisane. Trzeba pamiętać, że każdy sprint (cykl lekcji, na których powstaje projekt) wymaga od nas sporo pracy i czasu, a korzystanie z metody - ćwiczy cierpliwość.

Wróżbiarstwo edukacyjne

 

Polska edukacja to jeden wielki quasi-eksperyment przeprowadzany przez średnio inteligentną małpę. Nasz człekokształtny najczęściej bierze szkołę w swoją łapkę i przekręca ją do góry nogami, z zaciekawieniem obserwując, jak obiekt usiłuje wyjść z chaosu i wrócić do względnej równowagi. Oczywiście, nasza małpa na tym kończy element badawczy. Nie wyciąga wniosków ani nie tworzy dalekosiężnych planów poprawy sytuacji. No bo co to by była za zabawa obserwować rozwijający się system? Lepiej przyglądać się ekstremalnym sytuacjom. Wyobraźcie sobie, że mielibyście oglądać film dokumentalny, nagrany w realistycznym tempie, ukazujący cykl rozwojowy słonecznika od ziarenka do śmierci rośliny. Wiadomo, wszyscy wolimy kino akcji. Tak więc nasza małpa od czasu do czasu potrząsa szkołą, by wprowadzić element całkowicie nieprzewidywalny. Trwa to do momentu, aż inny przedstawiciel gatunku odbierze jej zabawkę i znów postawi wszystko na głowie. 

Elastyczność w skostniałym systemie

 


Teoria złożoności

Kiedy wchodzę do szkoły i widzę równo ustawione rzędy ławek, mam wrażenie, że cofnęłam się w czasie, a edukacja jest jakimś jurasic parkiem, ekosystemem istniejącym w oderwaniu od rzeczywistości. Podobne wrażenie wynoszę ze szkoleń, z lektury oficjalnych dokumentów czy wreszcie obserwując działania decydentów od dyrektorów po ministra edukacji narodowej. Wszyscy zachowujemy się, jakby szkolnictwo było planetą zawieszoną w próżni, która jest samowystarczalna i rządzi się innymi prawami niż cały otaczający ją wszechświat. Nie dostrzegamy, że edukacją kieruje ta sama teoria fizyczna, która pozwala nam badać kosmos – teoria złożoności.

Po co dzieciom granice?

Młody chłopak przesuwał lupę po jej zniszczonym ciele. Miała spękaną skórę i mnóstwo zmarszczek. Naturalne kolory dawno wyblakły pokryte pudrem kurzu. Była stara. Napis na odwrocie głosił, że mogła pamiętać wiele. Gdyby ojciec się dowiedział, że leży teraz przed jego synem, wpadłby w szał.

Zapytaj: dlaczego?

Założyłam tę stronę, aby pisać o edukacji, o dobrych praktykach, o  pomysłach, które mogą kogoś zainspirować. Chciałam skupić się na "pracy u podstaw", w klasie szkolnej, bo tylko ta praca ma znaczenie. To tu rodzą się relacje, pasje i talenty. To tu człowiek przygotowuje się do swojej życiowej ścieżki. Nie w MENie czy kuratorium, nie dzięki stertom przepisów i nieustającym kontrolom, nie dzięki kretyńskim reformom i egzaminom. To, jaki będzie świat, zależy od nauczyciela, który pomimo ograniczeń, każdego dnia dba o rozwój innych ludzi. Od człowieka, który potrafi lawirować między pomysłami kolejnych decydentów tak, aby pokazać swoim uczniom różnorodność świata i wielość wyborów. 

System

W przestrzeni publicznej dyskusji o edukacji pojawił się pan Marcin Stiburski i jego koncepcja Szkoły Minimalnej. Pan Marcin zauważa potrzebę zmian i formułuje pewne pomysły na nową edukację. W jednym się zgadzamy - szkoła potrzebuje zmian. Czy minimalnych? Nie wiem. Mnie ta koncepcja do końca nie przekonuje, ale z ciekawością się jej przyglądam.

Spotkanie z Willym Wijnandsem - agile w edukacji

Na to spotkanie czekałam prawie rok. Był to czas nauki, czytania fascynujących książek, rozmów z ciekawymi ludźmi i poznawania podejścia agile. Oczywiście, przyglądałam się "zwinności" w biznesie, bo tam została ona najdokładniej opisana i doczekała się wielu sprawdzonych metod pracy. Od pierwszej chwili wiedziałam, że jest to doskonały kierunek zmian dla edukacji, który wystarczy po prostu przenieść i zastosować. Agile doskonale wpisuje się bowiem w rozmaite alternatywne nurty edukacji, jest fundamentem, na którym warto budować myślenie o nowoczesnym kształceniu.

Przestrzeń bez przestrzeni


Ze szkołą, o której piszę, jestem związana od dawna. Początkowo byłam jej uczennicą, a później trafiłam tam, jako świeżo upieczony nauczyciel i...wsiąkłam na dobre. Zanim opowiem Wam o niemożliwym, muszę Was "wirtualnie" oprowadzić po Szkole Podstawowej nr 140 w Warszawie.





W ślad za Korczakiem



"Bądź sobą - szukaj własnej drogi". Tak brzmią pierwsze słowa tej niezwykłej książki, a zarazem cytatu z Janusza Korczaka. Trudniej o bardziej precyzyjną wskazówkę pedagogiczną. Jej prostota poraża, a bezpośredniość zmusza do refleksji - czy ja tak potrafię? Czy umiem stanąć przed uczniami i niczego nie udawać? Dzielić się swoimi doświadczeniami i dawać świadectwo własnym życiem? Anna Konarzewska, autorka książki "Być (nie)zwykłym wychowawcą" niewątpliwie jest właśnie takim nauczycielem - mistrzem.
Poznałam Anię dopiero niedawno. Spotkałyśmy się na "Hop! Zmianie!" w Elblągu i po raz pierwszy rozmawiałyśmy ze sobą na żywo. Nasze  spotkanie było niezwykłe - dwie właściwie obce sobie osoby uściskały się serdecznie, rozpromienione uśmiechami i zaczęły pogawędkę, jakby znały się od zawsze. Tak postrzegam Anię - otwartą, serdeczną, radosną. Niczego nie udającą. Prawdziwą.

Skok ku zmianie - Elbląg 2019

Po prawie dwóch miesiącach usiadłam w końcu do opisania konferencji, która odbyła się 17-18 maja w Elblągu. Mimo, iż minęło sporo czasu, uważam, że warto podzielić się kilkoma wrażeniami i podziękować dwóm wspaniałym nauczycielkom - Ewelinie Maruszewskiej- Majchrzak i Dorocie Kujawie - Weinke, dla których nie ma rzeczy niemożliwych.


Przede wszystkim ludzie

Jednym z hamulców polskiej edukacji jest samotność nauczyciela. Pracujemy w skostniałych strukturach, w zamkniętych środowiskach, często w gronie niezmiennym od lat. Chcąc nie chcąc wtapiamy się w określony sposób myślenia, wpadamy w rutynę. Jeśli nie mamy wokół siebie ludzi nastawionych na współpracę, kreatywnych i otwartych, tracimy energię do działania. Zamykamy się w czterech ścianach klasy i tam tworzymy swoją jednostkową rzeczywistość edukacyjną. Tymczasem nasz zawód wymaga ciągłej inspiracji i zderzeń intelektualnych. Bez nich drepczemy w miejscu, a rzeczywistość zostawia nas daleko w tyle.

Życie we mgle, czyli depresja w szkole

Depresja w szkole to temat ważny i głęboko analizowany. Szkolimy się, jak rozpoznawać objawy choroby u uczniów, budujemy procedury, jak postępować w przypadku zagrożenia suicydalnego wśród nieletnich, prowadzimy godziny wychowawcze. Mogłoby się wydawać, że depresja została oswojona. Tymczasem ta podstępna choroba to nadal temat tabu.

Gdzie kończy się zabawa?

Zabawa, dowcip, żart. W świecie cynicznych jury programów rozrywkowych, płytkich żartów kabaretów, które nie cofają się przed niczym, by tylko utrzymać widownię, agresywnych prowadzących w mediach - granica żartu niebezpiecznie się przesunęła. 

Ciemna strona Internetu

Młody  chłopak rozwala siekierą stół, wykrzykując przy tym najbardziej soczyste ze znanych wulgaryzmów. Inny, pod wyraźnym wpływem alkoholu, atakuje na ulicy przypadkowe osoby, rozwala przystanek autobusowy i obsikuje pomnik. Jeszcze inny wraz z kolegami kopie psa. Chlanie na umór, pijackie burdy, rasizm, pornografia, bicie przypadkowych/ bliskich ludzi, wyzwania podejmowane za pieniądze - to tylko niektóre zachowania patostreamerów, współczesnych "bohaterów" tysięcy młodych ludzi. 

Uczłowieczyć edukację

Niezależnie od tego, jak bardzo staramy się skupiać na swojej pracy i zmieniać polską szkołę od podstaw, żyjemy i działamy w rzeczywistości edukacyjnej, która jest po prostu chora. Czy chcemy, czy nie jej problemy dotykają nas i naszych uczniów. Możemy robić fantastyczne zajęcia, wprowadzać innowacje, być nauczycielem na miarę XXI w., ale tuż za progiem naszej sali czeka na dzieci szara rzeczywistość - 38 godzin tygodniowo lekcji w ławkach, tradycyjny model nauczania na wielu przedmiotach (no to resztę doczytajcie z podręcznika. I zróbcie ćwiczenia od...do...), stres związany z ocenami i niepewną przyszłością edukacyjną (nieznana formuła egzaminu, skumulowane roczniki, braki w kadrach nauczycielskich), brak czasu (i siły) na rozwijanie pasji. 

Najważniejsze 11 sekund w roku

Każdego roku we wrześniu 11 sekund decyduje o tym, jak będzie ci się pracowało przez kolejne 10 miesięcy. W 11 sekund twoja nowa klasa oszacuje dwa podstawowe czynniki:  na ile jesteś sympatyczny i wiarygodny. Jeśli uczniowie cię polubią, będą odnosić się do ciebie przyjaźnie i z szacunkiem, otworzą się. Jeżeli uznają cię za wiarygodnego, zaufają twoim kompetencjom i intencjom. Nikogo nie trzeba przekonywać, że te dwa czynniki są kluczowe w edukacji. Co zatem zrobić, by nie zaprzepaścić swoich 11 sekund?