Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

Historia magistra vitae, czyli jak odkurzyć "Syzyfowe prace" [1]

 

Jest taka lektura szkolna, która przyprawia o dreszcze nie tylko uczniów, ale i wielu nauczycieli. Cytując klasyka "jak zachwyca skoro nie zachwyca". Dzieciaki borykają się z niezrozumiałym dla nich językiem, brakiem kontekstu historycznego oraz powolną, nudną akcją. Nauczyciele, jak ten Upiór z II cz. Dziadów, rok w rok przeżywają swoją własną szkolną traumę  i zastanawiają się po cholerę mają to omawiać. Wszyscy zainteresowani najchętniej by ją z kanonu wyrzucili, ku powszechnej radości kolejnych pokoleń. Tytuł, iście adekwatny do prób omówienia tego arcydzieła literatury, trzyma się na liście "bestsellerów edukacyjnych" od roku 1949, balansując między lekturą obowiązkową a uzupełniającą. 

ZZZ - zakuć, zaliczyć, zapomnieć czy zrozumieć, zapamiętać, zastosować?

Najbardziej nienawidzę w szkole systemu ZZZ - zakuć, zaliczyć, zapomnieć. Od zawsze w swojej pracy starałam się uczyć logiki, pokazywać nowe ścieżki interpretacyjne, łączyć zagadnienia, szukać kontekstów. Stosowałam metody aktywizujące na długo przed tym, zanim stały się modne, moi uczniowie zgłębiali lektury w nawiązaniu do innych przedmiotów (np. liczyli, ile zajęła Winicjuszowi podróż z Ancjum do Rzymu albo tworzyli zielnik Ofelii), stosowałam różne triki na rozpoczynanie zajęć tak, by od razu temat ciekawił uczniów. Tak już mam. W tym roku przyszedł czas na drugi przedmiot - historię. Już na starcie okazało się, że nie jest to ulubiona dziedzina uczniów i zgłębianie tajników dziejów budzi w nich opór. Nie potrafią się także uczyć materiału historycznego, wybierać informacji kluczowych, łączyć zdarzeń logicznie. Stanęłam przed wyzwaniem, jak połączyć ogromny materiał z nauką uczenia się, samodzielnością i kompetencjami. 

Drzewa, które pamiętają

ilustracja z książki "Mirabelka" autorstwa Marty Kurczewskiej
Jakiś czas temu zostałam poproszona przez zaprzyjaźnioną bibliotekę o poprowadzenie warsztatów literackich dla dzieci. Zajęcia miały być osadzone wokół nowej książki Cezarego Harasimowicza "Mirabelka". Początkowo nie byłam nastawiona entuzjastycznie do tego pomysłu, ale kiedy przeczytałam tę niepozorną książeczkę, wiedziałam już, że to będzie niezwykła przygoda.

Etiuda "Emigrant"

W zakamarkach swojego komputera znalazłam starą etiudę teatralną. Robiłam ją z moimi gimnazjalistami kilka lat temu, jako krótki pokaz w ramach lokalnej Parady Niepodległości. Nie jest to spektakl, ale może komuś z Was się przyda do pracy nad scenariuszem na 11.11?

Trudny temat - holocaust


Za każdym razem, gdy w nowej klasie zaczynam temat holocaustu, od razu przypomina mi się fragment z Ćwiczeń pamięci Ryszarda Kapuścińskiego:
“Wzięli go do Oświęcimia? To dlaczego się zgodził? Dlaczego nie wziął adwokata?"