Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gramatyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gramatyka. Pokaż wszystkie posty

Uczniowie chcą więcej sprawdzinów...

Od zawsze eksperymentowałam z uczeniem. Tak mam. Ostatnio rozmawiałam z koleżanką i ta powiedziała mi, że się boi wprowadzać swoje pomysły w życie, że nie chce być odpowiedzialna, jeśli coś nie wyjdzie. Wtedy zażartowałam, że polskiej edukacji już bardziej schrzanić nie można. Nawet jak coś nie wyjdzie, to nie będzie z tego większej szkody, niż ze ślepego realizowania pomysłów "reformatorów". Żarty żartami, ale sporo w tym prawdy. Postanowiłam więc sprawdzić, czy mój najnowszy pomysł zadziała w praktyce. Uznałam, że jak nie wyjdzie - trudno. Najwyżej powtórzę działanie w "normalnej" formie, najwyżej będę miała podwójną robotę. Jak to mówią starożytni Polacy - łan kozie ded.

Potyczki gramatyczne, czyli jak nie zanudzić ćwiczeniami.

Na pomysł tych zajęć wpadłam jak zawsze  przypadkiem. Ci którzy mnie znają, wiedzą, że mam bardzo dużo zajęć i czasem po prostu nie nadążam z przygotowaniem się do lekcji. Tak też było tym razem. Przed wyjściem do pracy po prostu wyciągnęłam z segregatora kserówkę z 50 przykładami zdań i zamierzałam dać ją uczniom do rozwiązywania, aby utrwalili składnię. Jedna myśl nie dawała mi jednak spokoju, jak to zrobić, by ćwiczenie gramatyki nie było tak potwornie nudne? Oświeciło mnie praktycznie w drzwiach klasy i...postanowiłam zaimprowizować.